|
Skutkiem ugryzienia mogą być nie tylko rozległe uszkodzenia tkanki, lecz ponadto ze śliną zwierzęcia mogą przenosić się niebezpieczne zarazki.
Na obszarach zagrożonych wścieklizną (podawanych urzędowo do publicznej wiadomości) można obawiać się przeniesienia tej choroby wskutek ugryzienia przez psa, rzadziej kota. Zwłaszcza dzikie zwierzęta, jak lisy i borsuki, które ufnie zbliżają się do człowieka, a potem go kąsają, podejrzewa się o wściekliznę. Nie każde ugryzienie wściekłego zwierzęcia automatycznie wywołuje u człowieka chorobę.
Po wystąpieniu wścieklizny dochodzi do nieuleczalnych drgawek i duszenia się.
Rany kąsane spowodowane przez zwierzęta, ale również przez człowieka muszą być zawsze obejrzane i opatrzone przez lekarza.
W ramach pierwszej pomocy nałożyć na ranę jałowy kompres gazowy, aby zatamować krwawienie.
W przypadku silniejszego krwawienia można zastosować opatrunek uciskowy. W tym celu kładzie się na ranę jałowy kompres z gazy i przewiązuje go opaską gazową. Na wierzch dociska się opatrunek osobisty i umocowuje go na przykład drugą opaską gazową.
Z niewielkimi wyjątkami (na przykład rany twarzy u dziecka) ran kąsanych nie zszywa się, ale leczy otwarte w warunkach aseptycznych.
Szczegóły leczenia ustala lekarz, z którym również należy omówić niebezpieczeństwo wścieklizny i możliwość szczepienia.
W przypadku pokąsania przez zwierzę podejrzane o wściekliznę konieczne jest natychmiastowe podanie szczepionki. Zasadniczo stosuje się zapobiegawczo antybiotyki, a w przypadku niewystarczającej ochrony przed tężcem wykonuje się też odpowiednie szczepienie.
Rany kąsane zdarzają się często u dzieci, które nie potrafią właściwie ocenić zachowania zwierząt. Mając bliski kontakt ze zwierzęciem, często zapominają, że może ono również pokąsać i podrapać. Dlatego należy uczyć dzieci właściwego postępowania ze zwierzętami.
|